2011/06/20
2011/06/17
Biomechanika jazgotu
Tajwańskie lato nadeszło. Nie przynosi ulgi ani wieczór (35 st.c.), ani burza, która podnosi jedynie do granic absurdu wilgotność już i tak parnego powietrza. Nie da się biegać ani skakać; nie begam więc i nie skaczę, a mimo bezruchu ciało oblepia pot. Przedszkolaki wychodzą z rodzicami na plac zabaw dopiero po zmroku.
Według ludowej mądrości lato zaczyna się po święcie "Duan Wu" (端午節)- czyli Święcie Smoczych Łodzi (w tym roku 6 czerwca), ja jednak wiem swoje. Nadejście lata oznajmia na Tajwanie ogłuszający zgiełk pracujących na wysokich obrotach pilarek tarczowych, ukrytych podstępnie w listowiu drzew. Hałas jest tak potężny, że gdyby rzeczywiście były to maszyny, to nie zostałyby dopuszczone do użytkowania na terenie Unii Europejskiej. Sęk w tym, że źródło dźwięku nie podlega normom BHP- potworne dźwięki wydają z siebie robale- cykady. W tym roku pierwszy raz usłyszałam je 1 czerwca.
Według ludowej mądrości lato zaczyna się po święcie "Duan Wu" (端午節)- czyli Święcie Smoczych Łodzi (w tym roku 6 czerwca), ja jednak wiem swoje. Nadejście lata oznajmia na Tajwanie ogłuszający zgiełk pracujących na wysokich obrotach pilarek tarczowych, ukrytych podstępnie w listowiu drzew. Hałas jest tak potężny, że gdyby rzeczywiście były to maszyny, to nie zostałyby dopuszczone do użytkowania na terenie Unii Europejskiej. Sęk w tym, że źródło dźwięku nie podlega normom BHP- potworne dźwięki wydają z siebie robale- cykady. W tym roku pierwszy raz usłyszałam je 1 czerwca.
Cykady to rodzaj uskrzydlonych owadów o kilkunastoletnim cyklu rozwoju. Gotowe na przeobrażenie larwy cykad wyłażą spod ziemi, gdzie, przyssane do korzeni roślin, spędziły zdecydowaną większość swojego życia. Wdrapują się na jakieś wysokie stanowisko (drzewo, słup uliczny, ściana), zastygają w bezruchu i przepoczwarzają się. Przytwierdzone do kory drzew wylinki są kolejną łatwą do zauważenia oznaką ich obecności. Nikt jednak nie musi ich szukać, kiedy z koron drzew dochodzi ogłuszający jazgot. Za pomocą skomplikowanego układu błon, mięśni, jamek i kanalików dorosłe cykady wydają charakterystyczne dźwięki (tylko samce), których natężenie u niektórych gatunków wynosić może 90-120 dB. Samice nie są głuche, wręcz przeciwnie- donośny hałas jest wabikiem i zaproszeniem do rozmnażania.
Wylinki cykad to kolejny hardcore'owy składnik chińskich leków. Osobiście przetestowałam jego przeciwzapalne i przeciwalergiczne działanie.
![]() |
| Cykada |
2011/06/15
鹿港 Port Jeleni
Przez parę wieków Lugang byl ważnym portem Tajwanu. Rozwijał się handel, miasto kwitło. Teraz miasto dzieli od morskiego brzegu kilka kilometrów lądu. Mimo niepomyślnego splotu geologiczno-politycznych czynników Lugang jest wciąż uważany jest za ośrodek tradycyjnej kulturalnej elity. Kwitnie przemysł turystyczny.
2011/06/14
冬蟲夏草 Robal Zimą Ziele Latem
Jednym z wyjątkowych substratów farmaceutycznych w chińskiej medycynie jest „冬蟲夏草”- czyli Cordyceps, (po polsku maczużnik), pasożytniczy grzyb – workowiec. Jego cykl życiowy mogłby stać się kanwą kolejnej sagi w stylu „Obcego” (możliwe zresztą że i autor wspomnianego dzieła korzystał z podręczników parazytologii). Z pewnością nie spali na biologii autorzy pełnometrażowej kreskówki „G.I. Joe” z 1978r.
Większość gatunków z rodzaju Cordyceps pasożytuje na bezkręgowcach. Zarodniki takiego C. sinensis kiełkują, gdy upadną na ciało gąsienicy pewnego gatunku ćmy. Grzyb żywi się tkankami ofiary. Kiedy całe ciało przerastają strzępki grzybni, a gąsienica umiera, formują się na niej maczugowate owocniki zawierające spory. Grzybnia C. unilateralis rozrastając się w ciele mrówki, atakuje jej system nerwowy i zamienia pracowitego owada w bezwolne zombie: mrówka opuszcza rodzinę, wspina się na wysoką roślinę, wgryza w nią żuwaczkami i czeka na śmierć. Z zasuszonego pancerzyka mrówki wyrasta imponujący owocnik, ktory z wysokości rozsiewa na nieświadome zagrożenia owady kolejną porcję zarodników.
Z puktu widzenia nie znającego się na biologii grzybów obserwatora dochodzi do niezwykłej, cyklicznej przemiany owada w roślinę. Chińczycy założyli sobie, że z padających na ziemię zarodników wyrasta... gąsienica, i to było przyczyną takiego a nie innego nazwania przerażającego pasożyta.
Niezwykły cykl życiowy świetnie wspomaga marketing „夏草冬蟲”,”zwanego też w skrócie „robakozielem”: "蟲草”. Jeszcze do niedawna pozyskiwano tylko dzikie owocniki, był więc to drogi specjał, stosowany w czasach historycznych przez rozpieszczanych przez lud tybetanskich mnichów. I teraz, mimo rozwinięcia efektywnych technik hodowli (już bez gąsienic), preparaty z Cordyceps nie są tanie. Do czego więc służy Cordyceps? Niektórzy twierdzą, że to lek na raka i wszystkie inne schorzenia, jak żeńszeń prawie. Niestety nie ma zbyt wielu wiarygodnych badań naukowych na temat jego działania. Zawiera nukleozydy i aktywne biologicznie polisacharydy; zakłada się, że działa immunomodulująco, obniża poziom cholesterolu i trójglicerydów, bada się jego wpływ na astmę, niektóre rodzaje nowotworów, choroby wątroby i nerek- na efekty badan trzeba jednak poczekać.
Według chińskich źródeł 《本草從新》z poł. XVIII w. (w klasycznym chińskim herbarzu 本草綱目się nie pojawia), „Ziółko” oddziałuje na meridiany nerki i płuc, ma smak słodki, neutralny. Leczy kaszel, bóle krzyża i stawów, impotencję, polucje(!), odżywia płuca i nerki, usuwa flegmę. Mimo legendy, jaką obrósł, nie wszyscy specjaliści sięgają chętnie po tego grzyba- mój szef, prof. S. twierdzi na przykład, że podobne i lepsze efekty lecznicze można uzyskać z pomocą tańszych ziół. Być może więc robakoziele jest przereklamowane, jednak jego niezwykłość i cena mogą zwiększać korzystny dla zdrowia efekt placebo.
| Świeże zioła: po lewej Angelica (當歸) i Cordyceps (冬蟲夏草)po prawej na górze, na dole 龍鬚菜-warzywo "smocze wąsy" |
2011/06/12
2011/06/10
Skuteczne Budzenie
Juz drugi raz w tym miesiacu budzi mnie trzesienie ziemi. Slabe- dwojka- ale skuteczne. Do wyspy zbliza sie niewielki tajfun. Z tego wszystkiego i tak najbardziej zabojczy jest upal, dzialajacy synergicznie z analizami statystycznymi do pracy zaliczeniowej.
2011/06/07
Ciasteczko z trutką
(Słówka do zapamiętania: 塑化劑-plastyfikator, 邻苯二甲酸酯-ftalany)
Tajwanskie media z wściekłością rzuciły się na rodzaj emulgatora- chemicznego dodatku do produktów spożywczych- o romantycznej nazwie handlowej „środek zachmurzający” (起雲劑). Po pewnym czasie okazało się, że wrogiem publicznym nr 1 jest DEHP- jeden ze składników tej mieszanki poprawiającej konsystencję produktów. DEHP to rodzaj ftalanu, pochodna organicznego, aromatycznego kwasu ftalowego. Ftalany są stosowane powszechnie do poprawiania właściowści plastycznych produktów. Często spotyka się je jako dodatek do PVC- wykładziny, opakowania, zabawki, sprzęt medyczny jednorazowego użytku. Dodawane są do kosmetyków, leków, oraz, jak się okazuje- dodatków spożywczych.
Ftalany łatwo uwalniają się z produktów do środowiska; trafiając do organizmu człowieka wchodzą w niektóre szlaki metaboliczne- są np. antagonistami męskich hormonów płciowych. Mogą spowodować feminizację chłopców i przedwczesne dojrzewanie u dziewczynek, a u kobiet- nowotwory piersi. Ftalany są szybko metabolizowane i usuwane z organizmu, ciężko więc zmierzyć ich oddziaływanie.
Tymczasem tajwańscy konsumenci organizują się już, solidarnie planując wniesienie pozwów zbiorowych wobec producentów-trucicieli.
Lekarze- przytłoczeni liczbą matek zatroskanych o funkcje rozrodcze swego potomstwa- publicznie edukują wystraszonych rodziców, w jaki sposób należy profesjonalnie mierzyć siusiaki synów.
Z programów informacyjnych bezustannie spływają podpowiedzi, jak rozpoznać babeczkę z naturalnych składników od tej ze sztucznymi. W tle wiadomości przesuwają się na taśmociągach skażone produkty, zdążające ku nieuchronnemu końcowi w stalowych paszczach utylizujących maszyn.
Tak to jest na Tajwanie- poprawa bezpieczeństwa żywności następuje skokowo. Kilka miesięcy temu afera z melaminą w mlecznym proszku, teraz ftalany. W międzyczasie ludzie spokojnie zajadają się wysokoprzetworzoną żywnością: jogurtem owocowym, który nie ma nic wspólnego z owocami ani nawet ze świeżym mlekiem, słodyczami nie wiadomo z czego, slodkimi, orzeźwiającymi w tropikalny skwar napojami- wszystko pakowane w tysiące rodzajów jednorazowych opakowań. Duma Tajwanu- niewidzialne dla służb sanitarnych kramy uliczne z lokalnymi smakołykami sprzedają wszystkie smaki Azji. Nie można się jednak czuć bezpiecznie, kiedy jedyną gwarancją naszego bezpieczeństwa jest wolnorynkowa konkurencja- ta może nas co najwyżej zabezpieczyć przed dolegliwościami żołądkowo-jelitowymi. Na podobnej zasadzie działają trutki na szczury- efekt działania jest opóźniony i nie da się powiązać skutku ze spożyciem trucizny.
Nikt, przy okazji afery spożywczej, nie zastanowi się też nad oddziaływaniem ftalanów z innych źródeł: opakowań, kosmetyków, plastikowych elementów wnętrz samochodów.
Zaraz po obszernym raporcie z frontu ftalanowej wojny, stacja TVBS wyemitowala dwa reportaże: o tradycyjnej duszonej golonce i o sekretach smażenia steków.
2011/06/05
Spis tresci 目錄學
Przede mna na stolach pietrza sie sterty starych ksiazek, zakurzonych i z wzorzystymi sladami plesni. Zaden uczciwy alergik nie tknalby ich nawet bambusowym kijem. Ksiazki stare- wiele przezyly i na wiele sposobow trafialy w rece obecnego wlasciciela- profesora ksiegologii. Niektore zostaly wysoko wylicytowane na miedzynarodowych aukcjach, niektore- przedsiebiorczy profesorowie wygrzebywali ze smietnikow.
To dziwaczne uczucie- uczyc sie o ksiazkach. Najwyzszym szacunkiem i czcia obdarzana jest nie tylko ich tresc, ale i forma materialna, inkarnacja ginacej w mrokach dziejow wiedzy. Prastare teksty z Mawangdui albo jaskin Mogao znajduja sie w o niebo lepszej sytuacji niz XVIII albo XX-wieczne zbiory kartek marnego papieru, na ktorych spoczelo doswiadczenie genialnego praktyka i uczonego. Proces przekazywania i selekcji wiedzy zaczyna sie wlasnie tutaj: od uwaznego pochylenia sie nad kazdym skrawkiem zadrukowanego papieru.
2011/06/04
Pora na powrot
Oto i okazja: uroczystosc zakonczenia studiow, kwiaty, smieszny stroj "zakonu sliwkowego", ktory dzisiaj wdzialam- nie bez perwersyjnej satysfakcji. To wszystko grubo na miesiac przed rzeczywistym terminem zakonczenia studiow. Najwyrazniej nikt nie bedzie sie przejmowal takimi drobiazgami, skoro moj dyplom juz wydrukowany.
Czuje ulge. Dzis postanowilam odwiedzic knajpe "Rybie Kosci", aby uczcic cezure. W przesiaknietym dymem papierosowym wnetrzu znalazlam znajomych, ktorzy siedzieli przy zdemontowanym barze. Oznajmili, ze knajpa zostala zamknieta. Powodem zamkniecia byla nagonka na nielegalne w sensie planowania przestrzennego lokale, z ktorych jeden nie tak dawno splonal wraz z odwiedzajacymi go klientami. Lokal, w ktorym miescila sie najbardziej swojska knajpa Azji, zlokalizowany jest w dzielnicy mieszkaniowej, gdzie obowiazuja bardzo restrykcyjne zasady komercyjnego wykorzystywania budynkow. Jest to prawdopodobnie proba zbalansowania chaosu budowlanego w tajwanskich miastach, o ktorym juz chyba wspomnialam nazywajac go po kolezance bxy - koszmarem urbanisty. Restrykcje tego typu wydaja sie bardziej zrozumiale, kiedy pod stopami zakolysze sie ziemia, a kolejny reaktor elektrowni Fukushima zaczyna miec problemy z chlodzeniem paliwa. Nawet bez udzialu atomu trzesienie ziemi to pozary na skutek rozszczelnienia instalacji gazowych- najczestsza przyczyna smierci w przypadku takiego kataklizmu.
Smutnym okiem rzucilam na kolorowa pacyfke na scianie, nieco weselszym na nowy tatuaz barmanki- znak anarchii. Wrocilam do swojej lodowki (bez klimy ani rusz, kiedy wieczorem 34 st.c). Sama zreszta wyprowadzam sie za 3 tygodnie.
Czuje ulge. Dzis postanowilam odwiedzic knajpe "Rybie Kosci", aby uczcic cezure. W przesiaknietym dymem papierosowym wnetrzu znalazlam znajomych, ktorzy siedzieli przy zdemontowanym barze. Oznajmili, ze knajpa zostala zamknieta. Powodem zamkniecia byla nagonka na nielegalne w sensie planowania przestrzennego lokale, z ktorych jeden nie tak dawno splonal wraz z odwiedzajacymi go klientami. Lokal, w ktorym miescila sie najbardziej swojska knajpa Azji, zlokalizowany jest w dzielnicy mieszkaniowej, gdzie obowiazuja bardzo restrykcyjne zasady komercyjnego wykorzystywania budynkow. Jest to prawdopodobnie proba zbalansowania chaosu budowlanego w tajwanskich miastach, o ktorym juz chyba wspomnialam nazywajac go po kolezance bxy - koszmarem urbanisty. Restrykcje tego typu wydaja sie bardziej zrozumiale, kiedy pod stopami zakolysze sie ziemia, a kolejny reaktor elektrowni Fukushima zaczyna miec problemy z chlodzeniem paliwa. Nawet bez udzialu atomu trzesienie ziemi to pozary na skutek rozszczelnienia instalacji gazowych- najczestsza przyczyna smierci w przypadku takiego kataklizmu.
Smutnym okiem rzucilam na kolorowa pacyfke na scianie, nieco weselszym na nowy tatuaz barmanki- znak anarchii. Wrocilam do swojej lodowki (bez klimy ani rusz, kiedy wieczorem 34 st.c). Sama zreszta wyprowadzam sie za 3 tygodnie.
2011/03/09
Smierdzace Tofu
Rodzice przyjechali na Tajwan!
Na propozycje skosztowania smierdzacego tofu (chou doufu-臭豆腐) odrzekli, ze: "zbyt smierdzi" (Mama), i "na pewno jest bez smaku" (Tata).
Na propozycje skosztowania smierdzacego tofu (chou doufu-臭豆腐) odrzekli, ze: "zbyt smierdzi" (Mama), i "na pewno jest bez smaku" (Tata).
2011/02/16
Milosc i smierc w Changhua
Ostatnimi czasy pochlonely mnie bez reszty tajwanskie rytualy. W ostatnich dniach stycznia zlecono mi chalture. Jako znany fotograf-amator robilam zdjecia podczas ceremonii slubnej i wesela znajomych. Otrzymalam za to czerwona koperte. Przed i po tej podwojnie radosnej uroczystosci fotografowalam doczesne szczatki obywateli Tajwanu, poznajac jednoczesnie tajniki zawodu Mistrza, co Kosci Zbiera (撿骨師). Badania planowane byly poczatkowo ze znacznie wiekszym rozmachem. Teraz z ulga przyjmuje ograniczenie smialego planu do zaledwie kilku dni.
Praca grabarza-naukowca (jak to okreslila znajoma) byla meczaca fizycznie i wycienczajaca emocjonalnie. Pozostawanie przez wiele godzin w przygarbionej, wykrzywionej niemozliwie, przykucnietej pozycji w zapylonym i okresowo zadymianym pomieszczeniu nie pozostalo bez wplywu na kregoslup i zatoki przynosowe.
Pracownia, w ktorej pan Huang oczyszczal (niezbyt. niestety, dokladnie) szkielety, opiekowal sie 地藏菩薩 (Ksitigarbha)- Bodhisattva, ktory zstapil do Piekiel. Przed przystapieniem do badan musialam zaopatrzyc sie w odstraszajace duchy listki piolunu (艾草 Artemisia argyi, 芙蓉 Artemisia chinense), zlozyc ofiare z pieniedzy dla duchow w pobliskiej swiatyni oraz zapewnic rodzine Mistrza, ze aktualnie nie miesiaczkuje. Byla to niezwykla, wzruszajaca chwila dla antropologa, ktory o tabu zwiazanym z menstruacja naczytal sie po dziurki w nosie, jednak byla to dla niego osobliwosc nieznana jego kulturze, jak rytualna skaryfikacja albo inny pogrzeb powietrzny nie przymierzajac. A tu prosze- obserwacja uczestniczaca ze wszystkimi szykanami. Przy okazji rozmow o menstruacji dowiedzialam sie, ze w tej fazie cyklu miesiecznego nie wolno mi rowniez uczestniczyc w noworocznych modlach do Boga Niebios (拜天公) a nawet wchodzic do swiatyn. Ha.
Ale wracajac do tematu. Warunkiem dopuszczenia mnie z aparatem do kosci byla... zgoda samych wlascicieli. Mieli oni wyrazic przyzwolenie lub jego brak poprzez wplyniecie na wynik "rzutu moneta'. tradycyjnie do tego celu sluzy drewniane narzedzie przypominajace dwie polowki gigantycznego orzecha nerkowca. Po zadaniu pytania obie polowki podrzuca sie, a kiedy spadna na ziemie- odczytuje sie odpowiedz: NIE- jesli obie polowki ulozyly sie plaskimi lub wypuklymi stronami w ta sama strone, TAK- jesli jedna ulozy sie wypukla a dluga plaska strona do ziemi. Pan Huang zaskoczyl mnie podwojnie- po pierwsze uzyl monet 10-dolarowych, a po drugie- nie pytal kazdego zmarlego z osobna, tylko kilka dni wczesniej poprosil cale towarzystwo o demokratyczna decyzje. Mimo takiego "ulatwienia" istnialo duze ryzyko (75%), ze przynajmniej jeden z koniecznych 2 rzutow monetami bedzie na "nie". I co? Obydwa byly na "tak"! Za okazana laskawosc musialam glosno wyrazac wdziecznosc po kazdej serii zdjec. Po zakonczeniu dnia pracy nie wolno mi bylo wrocic prosto do domu. Musialam pokluczyc troche, zeby zgubic ewentualny nadprzyrodzony ogon. Zwykle wchodzilam do jakiejs swiatyni. "skazone" wierzchnie ubranie oraz sprzet zostawaly w garazu, gdzie byly "odkazane' woda z piolunem. Po kilku dniach wymuszonych ceregieli zaczelam sie lapac na tym, ze sama juz mysle "duchowymi" kategoriami i bez oporow daje sie okadzac, bez problemu przejmujac w rozmowach dyskurs pana Huanga i innych, podobnie tradycyjnych Tajwanczykow. Na razie badania zakonczyly sie po sfotografowaniu 36 czaszek. W przyszla niedziele udaje sie na cmentarz, gdzie inny Mistrz, w cieniu trzymanego przez corke nieboszczyka czarnego parasola, wykopie i zabierze do pracowni szkielet- o ile tkanki miekkie zdazyly sie calkiem rozlozyc. Jesli tak sie jeszcze nie stalo...to zupelnie inna historia.
Praca grabarza-naukowca (jak to okreslila znajoma) byla meczaca fizycznie i wycienczajaca emocjonalnie. Pozostawanie przez wiele godzin w przygarbionej, wykrzywionej niemozliwie, przykucnietej pozycji w zapylonym i okresowo zadymianym pomieszczeniu nie pozostalo bez wplywu na kregoslup i zatoki przynosowe.
Pracownia, w ktorej pan Huang oczyszczal (niezbyt. niestety, dokladnie) szkielety, opiekowal sie 地藏菩薩 (Ksitigarbha)- Bodhisattva, ktory zstapil do Piekiel. Przed przystapieniem do badan musialam zaopatrzyc sie w odstraszajace duchy listki piolunu (艾草 Artemisia argyi, 芙蓉 Artemisia chinense), zlozyc ofiare z pieniedzy dla duchow w pobliskiej swiatyni oraz zapewnic rodzine Mistrza, ze aktualnie nie miesiaczkuje. Byla to niezwykla, wzruszajaca chwila dla antropologa, ktory o tabu zwiazanym z menstruacja naczytal sie po dziurki w nosie, jednak byla to dla niego osobliwosc nieznana jego kulturze, jak rytualna skaryfikacja albo inny pogrzeb powietrzny nie przymierzajac. A tu prosze- obserwacja uczestniczaca ze wszystkimi szykanami. Przy okazji rozmow o menstruacji dowiedzialam sie, ze w tej fazie cyklu miesiecznego nie wolno mi rowniez uczestniczyc w noworocznych modlach do Boga Niebios (拜天公) a nawet wchodzic do swiatyn. Ha.
Ale wracajac do tematu. Warunkiem dopuszczenia mnie z aparatem do kosci byla... zgoda samych wlascicieli. Mieli oni wyrazic przyzwolenie lub jego brak poprzez wplyniecie na wynik "rzutu moneta'. tradycyjnie do tego celu sluzy drewniane narzedzie przypominajace dwie polowki gigantycznego orzecha nerkowca. Po zadaniu pytania obie polowki podrzuca sie, a kiedy spadna na ziemie- odczytuje sie odpowiedz: NIE- jesli obie polowki ulozyly sie plaskimi lub wypuklymi stronami w ta sama strone, TAK- jesli jedna ulozy sie wypukla a dluga plaska strona do ziemi. Pan Huang zaskoczyl mnie podwojnie- po pierwsze uzyl monet 10-dolarowych, a po drugie- nie pytal kazdego zmarlego z osobna, tylko kilka dni wczesniej poprosil cale towarzystwo o demokratyczna decyzje. Mimo takiego "ulatwienia" istnialo duze ryzyko (75%), ze przynajmniej jeden z koniecznych 2 rzutow monetami bedzie na "nie". I co? Obydwa byly na "tak"! Za okazana laskawosc musialam glosno wyrazac wdziecznosc po kazdej serii zdjec. Po zakonczeniu dnia pracy nie wolno mi bylo wrocic prosto do domu. Musialam pokluczyc troche, zeby zgubic ewentualny nadprzyrodzony ogon. Zwykle wchodzilam do jakiejs swiatyni. "skazone" wierzchnie ubranie oraz sprzet zostawaly w garazu, gdzie byly "odkazane' woda z piolunem. Po kilku dniach wymuszonych ceregieli zaczelam sie lapac na tym, ze sama juz mysle "duchowymi" kategoriami i bez oporow daje sie okadzac, bez problemu przejmujac w rozmowach dyskurs pana Huanga i innych, podobnie tradycyjnych Tajwanczykow. Na razie badania zakonczyly sie po sfotografowaniu 36 czaszek. W przyszla niedziele udaje sie na cmentarz, gdzie inny Mistrz, w cieniu trzymanego przez corke nieboszczyka czarnego parasola, wykopie i zabierze do pracowni szkielet- o ile tkanki miekkie zdazyly sie calkiem rozlozyc. Jesli tak sie jeszcze nie stalo...to zupelnie inna historia.
2011/01/14
Uwazaj Wezyku!
W Parku Krajobrazowym Dakeng (大坑, czyli Wielka Jama), jadowite weze musza sie obawiac nie tylko przypadkowego ugryzienia w jezyk, ale rowniez rozdeptania przez ktoregos z licznych turystow-spacerowiczow z pobliskiego miasta Taichung (台中). Aby zapobiec tragedii- rozstawiono stosowne tablice.
2011/01/12
The roof is on fire
![]() |
| 31.XII.2010, Taipei 101, Taiwan |
Exodus
Atak nastapil pare sekund po polnocy. O godzinie zero wcisnieto przycisk od apokalipsy, przerywajac radosne czuwanie dwoch milionow obywateli zgromadzonych przez monumentalna bryla wiezowca 101. Budynkowi nie bedzie dane dotrwac do 101 roku Republiki. Pomaranczowa luna rozswietlila niebo, opromieniajac ocean glow. Zgromadzeni w punktach widokowych mieszkancy Tajpej zerwali sie z miejsc i podazyli w kierunku podziemnego schronienia, jakie dawaly stacje metra. W ewakuacje sprawnie wlaczyly sie sily porzadkowe. Policja wstrzymala ruch. Obsluga metra rozpaczliwie starala sie kontrolowac przeplyw ludzkich mas przez ruchome schody, bramki i perony.
W kolejnych ujeciach widac bylo przycupnietych przy kraweznikach rodzicow z malymi dziecmi w ramionach. Twarze ludzi okutanych w grube, zimowe ubrania, nie wyrazaly zadnych emocji. W koncu i nawet ten superkomputer nie ma nieograniczonej mocy obliczeniowej.
Doktor Shibata siedzial w swojej pracowni w Ministerstwie Gospodarki Cesarstwa Japonii i z zainteresowaniem wpatrywal sie w ekran komputera. Zmienil nawet taktowanie, aby moc w czasie zblizonym do rzeczywistego ogladac armageddon w swiecie, ktory tworzyl przez kilka lat. Projekt przygotowany na zlecenie ministra gospodarki- mial odpowiedziec na pytanie o rozwoj gospodarczy Tajwanu, o ile po II W.S. stalby sie on demokratyczna i kapitalistyczna republika, a nie byl, jak jest obecnie, najbardziej wysunieta na poludnie wyspa Cesarstwa. Jako wzglednie izolowany uklad, wyspa idealnie nadawala sie do badan. Wirtualny model Formozy powstawal przez kilka miesiecy, ale pare dobrych lat zabralo udoskonalanie go. Dzis dwudziestoletni projekt dobiegal konca. Od jutra armia specjalistow przystapi do analizy bezmiaru danych. Teoretycznie mozna bylo symulacje zakonczyc zero-jedynkowo, jednak w tworcach projektu drzemal duch demiurga. Postanowili z hukiem zakonczyc stuletnie istnienie wirtualnej republiki.
Shibata ziewnal i przeciagnal sie. Mlody chlopak na ekranie przytulal opiekunczo dziewczyne w czerwonym szaliku. Tempo akcji zwolnilo. Zabawa powoli dobiegala konca. Gdy ogien wygasnie, szesciany wirtualnej przestrzeni zaczna po prostu jeden po drugim znikac bezszelestnie w pustce, zabierajac ze soba wszystkie pograzone w pulapce czterech wirtualnych wymiarow byty. Informatyk wzial ten pomysl z jednej z pierwszych w jego komputerowej historii wygaszaczy ekranu.
* * *
Zycze Wszystkim Szczesliwego i Jak Najbardziej Realnego Nowego Roku 2011
2011/01/01
Z przedwczoraj
Wlasnie jade sobie pociagiem ekspresowym nr 1032 z Tajchungu do Tajpej. Zdarzylo mi sie przed chwila cos wartego uwagi. W przeddzien sylwestra, obchodzonego najhuczniej- jak i inne komercyjne swieta- w stolicy, pociagi i autobusy do Tajpej sa przepelnione. Zdajac sobie sprawe z sytuacji, postanowilam skorzystac z niezawodnego srodka transportu, jakim jest kolej. Jest to rowniez najbezpieczniejszy sposob poruszania sie na tej aktywnej tektonicznie wyspie. Poruszajacy sie po estakadach szybki pociag gaotie jest, mimo nowoczesnych rozwiazan inzynieryjnych, wrazliwszy na wstrzasy niz poczciwa, wszystkimi kolami trzymajaca sie gleby kolej. Autobusy poruszajace sie po wygodnych autostradach Tajwanu sa rowniez w pewnym stopniu narazone na kaprysy trzech sklinczowanych plyt tektonicznych, czestsze sa jednak wypadki powodowane przez przepracowanych kierowcow. Od tego najtanszego sposobu podrozowania odstraszyla mnie tym razem perspektywa spedzenia dodatkowej godziny lub dwoch w stolecznych korkach.
Pociag ekspresowy pokonuje dystans miedzy dwoma miastami w 2h 15min. Lubie podroz taka spedzic na siedzaco, lecz zeby miec pewnosc kupienia biletu z miejscowka, powinnam byla kupic bilet z wyprzedzeniem. Jako ze tego nie uczynilam, bez zdziwienia przyjelam do wiadomosci, ze w pociagu o 18.15 miejsc juz nie ma, ale w kolejnym, o 19 jeszcze owszem sa. Zdecydowana na poswiecenie czasu na rzecz odrobiny luksusu, zakupilam bilet na 19 i oddalilam sie ze swym tobolem. Pozalowalam jednak swojej pochopnej decyzji i postanowilam powrocic do kolejki. Przypomnialo mi sie, ze mozna wykupic miejsce siedzace tylko na czesc trasy. Czekajac karnie za grzecznie stojacymi w rzadku obywatelami zauwazylam, ze pan z okienka, w ktorym kilka minut temu kupilam bilet wykrzywia w moja strone twarz w porozumiewawczym grymasie, i , nie zwazajac na ustawionych przed nim potencjalnych pasazerow, przywoluje- mnie? Tak, mnie! - gestem dloni. Tutaj mozna dodac, ze gest ten rozni sie wektorem od przyjetego w Polsce: u nas macha sie trzymajac dlon skierowana w gore (ruch wachlowania), na Tajwanie dlon nalezy skierowac w dol (ruch zmiatania okruszkow ze stolu). Dlon w gorze oznacza brak szacunku wobec wzywanego.
Tak wiec Pan z Okienka, z szacunkiem kiwajac na mnie reka, przywabil mnie przed szybke z mikrofonem, i podniecony, a jednoczesnie wielce uradowany, zazadal mojego biletu, wolajac przy tym „czejcz, czejcz”. Bez protestow oddalam bilet, bo wiedzialam juz, ze ktos musial zwrocic bilet i oto w cudowny sposob dostaje miejsce siedzace w pociagu o 18.15. Tak sie wlasnie stalo. Zadowolenie na mojej gebie i usmiechy, rzucane Panu z Okienka przez ramie, gdy pedzilam na peron musialy pobudzic w korze mozgowej Pana z Okienka ktorys z licznych osrodkow przyjemnosci. Na jego twarzy malowala sie bowiem bloga radosc z dobrego uczynku/dobrze wykonanej pracy.
2010/12/20
小朋友的事情
Nie wszyscy rozumieja, ze placz byl z powodu Profesora Du. To, ze Dziadek zamierza nas niedlugo opuscic, bylo dla wszystkich jasne. Dziadek zasnal i sie nie obudzil, tak jak wiele lat temu zrobil to Dziadzius. Daty ich odejscia roznia sie o 5 grudniowych dni. To jasne, ze mialam nadzieje na ponowne spotkanie w lecie- Dziadek byl wazna osoba i marzylam o tym, zeby wyjasnic sobie jeszcze kilka kwestii z naszej pelnej uczuc przeszlosci. Dziadek- oswojony z wszelka zywina i niezwykle sprawny fizycznie i umyslowo do lat poznych- byl czyms na ksztalt ucielesnionego Ubermenscha. Niestety, nie mam zadnych dobrych portretow Dziadka- jego porosla nielicznymi wloskami lysina, zmruzone oczka i klapciaty nos zawsze tonely w mroku pokoju starego mieszkania w srodmiesciu Krakowa.
W kilka godzin po Dziadku opuscil nas szczur laboratoryjny z wenflonem w glowie- Profesor Du. Mieszkal u przyjaciela- F., obok klatki z dwojgiem braci- tez bialymi szczurami, ktore pojawily sie u F. w jego urodziny. Na Tajwanie szczury w charakterze peta sa od 2 lat calkiem demode, przez co zupelnie nieosiagalne w drodze kupna. F. jest wielkim milosnikiem szczurow, postanowilam wiec uszczesliwic go bestiami z laboratorium. Bratem dwoch slicznych-higienicznych szczurzych mlodziencow byla ta wlasnie poeksperymentalna resztka- 獨角獸/杜教授. Szlachetny F. nie wahal sie ani chwili i zaadoptowal pokrake z metka "odpad medyczny" na ogonie. I nie wiadomo, czy to z powodu zmiennosci osobniczej, czy z powodu cierpienia, ktore uszlachetnilo dusze gryzonia- albo tez z powodu nieznanych mi mechanizmow poznawczych, uznalam Profesora Du za najmilszego z calej trojki. Zeby miec pewnosc ze szczur z wtyczka na glowie nie rozsiewa jakiegos paskudztwa- postanowilismy jeszcze przez jakis czas trzymac go w odosobnieniu. W kilka dni po zamieszkaniu w Changhua szczur- naukowiec przeziebil sie - temperatury w nocy spadaly do 8-9st.c, w domu bylo ponizej 15st. Tego nadwyrezony wiwisekcja organizm nie wytrzymal. Gdy F. zameldowal o apatii, chudnieciu i braku apetytu- nieomylnych symptomach ciezkiej szczurzej choroby, zaczelam dzialac- kupilam wysokoenergetyczna odzywke dla ciezko chorych, strzykawke do karmienia, wydobylam antybiotyki, sprawdzilam dawki, przejrzalam podreczniki akademickie nt pielegnacji szczura. Z zestawem "maly weterynarz" przyjechalam dzis do Changhua. Zanim przekonalam sie o bezcelowosci moich staran, zjadlam jeszcze w restauracji spozniona kolacje urodzinowa, na ktora zaprosili mnie Rodzice F. Byc moze juz wtedy z oczu wyzierala mi melancholia- znalam juz wiesci o Dziadku, jednak siedzialam z ciemnym kacie, a towarzystwo bylo zajete konsumpcja- zauwazyli, ze cos jest nie tak dopiero kiedy zalalam sie lzami po stwierdzeniu zgonu Profesora.
Nie jest wcale pewne, czy szczur swoim odejsciem nie dopelnil po prostu czary goryczy. Moze oba ostateczne i przygnebiajace zdarzenia zadzialaly synergicznie? Moze w szlochu uwolnione zostalo napiecie ostatnich tygodni? Albo jest tak- i tak wlasnie czuje- ze placz nie jest wyrazem zalu. Placz wyrazal zawod, bezsilnosc i smutek z powodu niedopelnienia zobowiazania, ktorego sie w stosunku do tego stworzenia podjelam. Szczurozwierzem z laboratorium opiekowalam sie zaledwie kilka dni. Z Dziadkiem znalismy sie od urodzenia.
Kiedy tak zwisalam smetnie z laweczki w przedpokoju, a F. rozwazal na glos kwestie zwiazane z pochowkiem, goscie Rodzicow F. dopytywali sie szeptem, co jest przyczyna niezwyklego i, co tu duzo mowic, niezbyt kulturalnego zachowania F. i mojego. Najwyrazniej zdechly szczur nie byl dobrym tematem pogawedki przy herbacie oolong.
-Nie zwracajcie uwagi- mowi Mama F. - 小朋友的事情.
W kilka godzin po Dziadku opuscil nas szczur laboratoryjny z wenflonem w glowie- Profesor Du. Mieszkal u przyjaciela- F., obok klatki z dwojgiem braci- tez bialymi szczurami, ktore pojawily sie u F. w jego urodziny. Na Tajwanie szczury w charakterze peta sa od 2 lat calkiem demode, przez co zupelnie nieosiagalne w drodze kupna. F. jest wielkim milosnikiem szczurow, postanowilam wiec uszczesliwic go bestiami z laboratorium. Bratem dwoch slicznych-higienicznych szczurzych mlodziencow byla ta wlasnie poeksperymentalna resztka- 獨角獸/杜教授. Szlachetny F. nie wahal sie ani chwili i zaadoptowal pokrake z metka "odpad medyczny" na ogonie. I nie wiadomo, czy to z powodu zmiennosci osobniczej, czy z powodu cierpienia, ktore uszlachetnilo dusze gryzonia- albo tez z powodu nieznanych mi mechanizmow poznawczych, uznalam Profesora Du za najmilszego z calej trojki. Zeby miec pewnosc ze szczur z wtyczka na glowie nie rozsiewa jakiegos paskudztwa- postanowilismy jeszcze przez jakis czas trzymac go w odosobnieniu. W kilka dni po zamieszkaniu w Changhua szczur- naukowiec przeziebil sie - temperatury w nocy spadaly do 8-9st.c, w domu bylo ponizej 15st. Tego nadwyrezony wiwisekcja organizm nie wytrzymal. Gdy F. zameldowal o apatii, chudnieciu i braku apetytu- nieomylnych symptomach ciezkiej szczurzej choroby, zaczelam dzialac- kupilam wysokoenergetyczna odzywke dla ciezko chorych, strzykawke do karmienia, wydobylam antybiotyki, sprawdzilam dawki, przejrzalam podreczniki akademickie nt pielegnacji szczura. Z zestawem "maly weterynarz" przyjechalam dzis do Changhua. Zanim przekonalam sie o bezcelowosci moich staran, zjadlam jeszcze w restauracji spozniona kolacje urodzinowa, na ktora zaprosili mnie Rodzice F. Byc moze juz wtedy z oczu wyzierala mi melancholia- znalam juz wiesci o Dziadku, jednak siedzialam z ciemnym kacie, a towarzystwo bylo zajete konsumpcja- zauwazyli, ze cos jest nie tak dopiero kiedy zalalam sie lzami po stwierdzeniu zgonu Profesora.
Nie jest wcale pewne, czy szczur swoim odejsciem nie dopelnil po prostu czary goryczy. Moze oba ostateczne i przygnebiajace zdarzenia zadzialaly synergicznie? Moze w szlochu uwolnione zostalo napiecie ostatnich tygodni? Albo jest tak- i tak wlasnie czuje- ze placz nie jest wyrazem zalu. Placz wyrazal zawod, bezsilnosc i smutek z powodu niedopelnienia zobowiazania, ktorego sie w stosunku do tego stworzenia podjelam. Szczurozwierzem z laboratorium opiekowalam sie zaledwie kilka dni. Z Dziadkiem znalismy sie od urodzenia.
Kiedy tak zwisalam smetnie z laweczki w przedpokoju, a F. rozwazal na glos kwestie zwiazane z pochowkiem, goscie Rodzicow F. dopytywali sie szeptem, co jest przyczyna niezwyklego i, co tu duzo mowic, niezbyt kulturalnego zachowania F. i mojego. Najwyrazniej zdechly szczur nie byl dobrym tematem pogawedki przy herbacie oolong.
-Nie zwracajcie uwagi- mowi Mama F. - 小朋友的事情.
![]() |
| Szczur- jednorozec (獨角獸) czyli Profesor Du (杜教授) |
2010/12/19
Socrealizm w wersji kawaii
Czegoz to czlowiek nie zrobi, kiedy stoi przed nim wazne zadanie? Do jakich sposobow sie ucieknie, aby odwlec nieuniknione? Okazuje sie, ze przed przystapieniem do przygotowywania seminaryjnej prezentacji konieczne byly takie czynnosci jak posprzatanie mieszkania czy poukladanie paragonow wedlug numerow (tajwanski fiskus urzadza co 2 miesiace loterie- losowane sa numery drukowane na paragonach). Kiedy i to nie wystarczylo, konieczne bylo namalowanie tchorzofretki bujajacej sie na detce.

Pocieszam sie mysla, ze takie kompulsje najwyrazniej dotykaja tez innych. Moge sie tylko domyslac, jak ciezkie zadanie stalo przed tworca tego malowidla.

Pocieszam sie mysla, ze takie kompulsje najwyrazniej dotykaja tez innych. Moge sie tylko domyslac, jak ciezkie zadanie stalo przed tworca tego malowidla.2010/12/16
Reklama dzwignia handlu
Niepokojaco wycelowane w niebo, wydluzone, swietliste ksztalty powinny kojarzyc sie z uslugami slusarskimi.
***
A ja podzwignelam sie z zapasci wywolanej seminaryjna prezentacja. Instytut ukontentowany, wrocilam do swiata zywych/online/.
***
A ja podzwignelam sie z zapasci wywolanej seminaryjna prezentacja. Instytut ukontentowany, wrocilam do swiata zywych/online/.
2010/12/07
Szczegolna uwaga
Jedno z bardziej tajemniczych pojec kodeksu drogowego, niezwykle czesto pojawiajace sie w testach na prawo jazdy, to pleonazm "szczegolna uwaga", ktora nalezy nader czesto zachowywac. Zasada zachowania szczegolnej uwagi na Tajwanie jest tym wazniejsza, im mniejsza masa i objetosc podmiotu uczestniczacego w ruchu drogowym. Pomijajac pieszych, ktorzy w wiekszosci miast tajwanskich poruszaja sie wraz z jedno- i dwusladami po jezdni (o fascynujacym statusie ontologicznym chodnikow innym razem), najszczegolniejsza uwage musza zachowywac rowerzysci.
2010/12/06
Mistrz mowi, czyli klasyka psiego jezyka
Tajwanscy znajomi zasmiewali sie do lez z ponizszej opowiesci:
孔子周遊列國的時候,因為很窮,偶爾必須
Kiedy Konfucjusz wedrowal po okoliczych panstwach, z powodu biedy
和弟子一樣用走的,有一天他們到齊國
Musial czasem poruszac sie pieszo, jak jego uczniowie. Pewnego dnia,
的城門口時,一個不小心,孔子扭到腳了!
Gdy dochodzili do bram miasta w kraju Qi, Konfucjusz skrecil noge w kostce!
子路見狀,便背起孔子到附近的客棧休息;
Jego uczen- Zi Lu- wzial Konfucjusza na plecy i zaniosl do pobliskiego zajazdu.
子路要孔子先暫時熱敷一下,就跑去藥材店
Tam zalecil Nauczycielowi goracy oklad na noge, a sam pognal do apteki
幫孔子抓藥,於是孔子叫店小二準備一盆
Po leki. Konfucjusz poprosil sluzbe o miske gorcej wody
熱水讓他熱敷。
Na oklad
齊國有不少當年和孔子是拜把的朋友,
W kraju Qi Konfucjusz mial wielu wielbiacych go znajomych, ktorzy
聽到孔子來到此地,紛紛跑來探望老朋友;
Przybyli bezzwlocznie na wiesc o przybyciu Konfucjusza
問題是孔子重禮,在朋友面前脫光鞋子熱敷,
Problem w tym, ze Konfucjusz powaznie traktowal etykiete, a
成何體統;只好忍著疼痛和朋友們話家常!
Co to za maniery: paradowac przed ludzmi z gola noga i kompresem? Pozostalo mu wiec znoszenie bolu w czasie pogawedki z przyjaciolmi!
久逢知己千杯少,朋友不知道孔子有傷在身,
Przyjaciele nie mieli pojecia o skreconej kostce
和孔子是一聊就停不下來;晚上八九點才走,
Jak zaczeli konwersacje z Konfucjuszem, tak skonczyc nie mogli; wyszli dopiero o 8-9 wieczorem.
這下可慘了孔子的腳,腫的跟個小饅頭似的;
W tym czasie kostka biednego Konfucjusza spuchla do rozmiarow bulki.
子路回來看到大驚曰:老師,你怎麼沒有照我
Zi Lu wrocil i zobaczyl to: - Nauczycielu, dlaczegoz nie posluchales mnie
講的去熱敷呢!孔子嘆了口氣曰:有朋自遠方來
I nie zrobiles okladu! Konfucjusz westchnal i odrzekl: -gdy przyjaciele przybywaja z daleka...
...不易熱敷
Nielatwo zrobic goracy oklad.
O co chodzi? (niestety, tych co nie maja szczescia znac wystarczajaco dobrze chinskiego musze ostrzec, ze zart wylozony lopatologicznie ma duza szanse byc niesmieszy i srednio zrozumialy- prosze o wybaczenie – i proponuje potraktowac ponizsze wyjasnienie jako ciekawostke lingwistyczna)
Powyzsze wersy sa trawestacja jednej z najpopularniejszych konfucjuszowych wypowiedzi z Dialogow:
"Reviewing the day's lessons. Isn't it joyful? Friends come from far. Isn't it delightful? One has never been angry at other's misunderstanding. Isn't he a respectable man?"
學而時習之,不亦說乎?有朋自遠方來,不亦樂乎?人不知而不慍,不亦君子乎?
(tlumaczenie za wikipedia- z braku literackiego tlumaczenia w jez. polskim, po polsku to bedzie cos w rodzaju: Czy to nie radosc, gdy przyjaciele przybywaja z daleka?)
Wymowa oryginalnego zdania:
有朋自遠方來,不亦樂乎? yǒu péng zì yuǎn fāng lái, bù yì lè hū
I trawestacja:
有朋自遠方來,不易熱敷. yǒu péng zì yuǎn fāng lái, bù yì rè fū
re hu i le fu- roznica jest wyrazna, o co wiec chodzi? Chodzi o to, ze roznica jest wyrazna tylko kiedy cytat czyta sie w poprawnym chinskim tzw putonghua, na Tajwanie zwanym guoyu. Niestety, dla wielu mieszkancow Formozy, na codzien uzywajacych dialektu minnan, poprawny guoyu („jezyk panstwowy”) zamienia sie w gouyu („jezyk psi”) - jak zartobliwie nazywaja znieksztalcona wersje chinskiego sami uzytkownicy.
Jakie sa charakterystyczne cechy psiego jezyka:
1. Inwersja uo do ou: z guo powstaje gou
2. seplenienie boczne- ubezdzwieczaja sie zgloski dż, cz, sz do dz, c, s
3. dodatkowo y zamienia sie w i, zmiekczajac poprzedzajaca je spolgloske: - shi zamienia sie w xi
4. seplenienie wargowo-zebowe: f zmienia sie w h
5. r zamienia sie w l- (nie tylko Tajwanczycy maja problemy z r, prawda?)
tak wiec przykladowe slowo fushi bedzie czytane jak huxi, a re fu zamieni sie w le hu- niepoprawna wymowa trawestacji jest wiec identyczna z klasycznym oryginalem.
Zrobic goracy oklad- czy to nie radosc!
Ot. I caly zarcik.
Subskrybuj:
Posty (Atom)














